Hotel Ruanda

Hotel RwandaScenariusz Hotelu Ruanda był nominowany do Oscara. Chyba dlatego spodziewałem się po tym filmie czegoś wielkiego, czegoś co mną wstrząśnie. W końcu jeśli mówi się o wojnie domowej w Ruandzie i uznaje się tę historię za jedną z pięciu najlepszych filmowych opowieści w mijającym roku, to powinno być to działo wstrząsające. No właśnie powinno, ale… Sceny, w których ukazano prawdziwe piekło tamtych dni w Kigali, można policzyć na palcach jednej ręki. Z ogromu masakry widz zdaje sobie sprawę dopiero na końcu filmu, kiedy dowiaduje się, że w bratobójczej wojnie zginęło blisko milion ludzi. Gdyby nie ta zepchnięta na margines informacja, czasem podczas oglądania filmu można by pomyśleć, że te wydarzenia miały bardzo lokalny zasięg i zginęło w nich co najwyżej kilkaset osób. Szkoda, że najsłabszym elementem tego, skądinąd bardzo dobrze zrealizowanego filmu, okazał się właśnie ten nominowany do Oscara scenariusz. Gdyby nie to, nie zawiódłbym się pewnie aż tak bardzo.

Hotel Ruanda /Hotel Rwanda/

reżyseria: Terry George
scenariusz: Keir Pearson, Terry George
obsada: Don Cheadle, Sophie Okonedo, Nick Nolte
produkcja: Kanada / Wielka Brytania / Włochy / RPA
rok: 2004

Dodaj komentarz