
To było moje drugie podejście do „Wszystko wszędzie naraz”. Za pierwszym szybko skapitulowałem, bo film nie wpisywał się w mój klimat. Tym razem nie było lepiej, ale wytrwałem do końca.
Niestety zupełnie nie rozumiem fenomenu tego nieprzewidywalnego w fabule i brawurowego zmontowanego filmu. Wiem, że niektórzy wiedzą tu obraz rodziny i jej kłopotów… owszem coś tam niby jest takiego, ale ginie w zalewie popkulturowej papki.
Jedyny plus dla mnie to Jamie Lee Curtis, ale to już druga po The Last Showgirl, jej genialna rola którą ostatnio wiedziałem… Czy akurat tu zasłużyła na Oscara? Tego nie jestem pewien, ale dobrze, że ma w dorobku. 
Wszystko wszędzie naraz /Everything Everywhere All at Once/
reżyseria i scenariusz: Dan Kwan, Daniel Scheinert
obsada: Michelle Yeoh, Stephanie Hsu, Ke Huy Quan, James Hong, Jamie Lee Curtis, Tallie Medel, Jenny Slate
zdjęcia: Larkin Seiple
montaż: Paul Rogers
muzyka: Son Lux
produkcja: USA
rok: 2022





Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.