„Carpe diem”. Film, który daje do myślenia. Czy stara łacińska maksyma może być drogowskazem dla młodych ludzi jak postępować w dorosłym życiu? Gdyby film kończył się przed finałową sceną w klasie, jego głównym mottem powinno być raczej: „memento mori”. Końcówka wprowadziła mnie jednak w stan niepewności. Stan, w którym „chwytanie dnia” z jednej strony na nowo nabrało sensu, a z drugiej stało się całkowicie bezsensowne. Muszę obejrzeć „Stowarzyszenie umarłych poetów” raz jeszcze.

Stowarzyszenie Umarłych Poetów /Dead Poets Society/
reżyseria: Peter Weir
scenariusz: Tom Schulman
obsada: Robin Williams, Robert Sean Leonard, Ethan Hawke
produkcja: USA
rok: 1989





Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.