Ślady zbrodni

Ciekawy pomysł na postać głównego bohatera i wplątanie go w zbrodnię. Niestety poza tym za bardzo przekombinowane. W 90 minut autorzy chcieli przedstawić tyle wątków, problemów i zwrotów akcji, że pogubili się w tym na co położyć nacisk. Przez to po dobrym początku, robi się bardzo przeciętnie i sztampowo. Mogło być oryginalnie – wyszło słabo.

Ślady zbrodni /Cleaner/

reżyseria: Renny Harlin
scenariusz: Matthew Aldrich
obsada: Samuel L. Jackson, Ed Harris, Eva Mendes
zdjęcia: Scott Kevan
muzyka: Richard Gibbs
montaż: Brian Berdan
produkcja: USA
rok: 2007

Dodaj komentarz