Czasem zastanawia mnie jak takie filmy robią „światową karierę”. Niby tytuł ogólnie znany, a z drugiej strony właściwie bez żadnych nagród i na dodatek raczej mało przystępny dla przeciętnego widza.
Niektórzy doszukują się tu metafor i przenośni do czyśćca, sąd ostatecznego, itp. Oczywiście można… być może właśnie o to chodziło twórcom. Do mnie to jednak nie trafiło. Coś z pogranicza słabej fabuły i science-fiction… Rozczarowałem się.

Lulu na moście /Lulu on the Bridge/
reżyseria i scenariusz: Paul Auster
obsada: Harvey Keitel, Mira Sorvino, Willem Dafoe
zdjęcia: Alik Sakharov
muzyka: John Lurie, Graeme Revell
montaż: Tim Squyres
produkcja: USA
rok: 1998





Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.