Wielki Marty
Jeśli chodzi o pingpongistów to wolę Forresta Gumpa. Nie tylko dlatego, że tamtego bohatera trudno nie lubić, a tego wręcz nie da się polubić. Nie kupuję Chalamet, bo po Dylanie już nigdy nie zagra lepiej. … Czytaj dalej
tohvri
Jeśli chodzi o pingpongistów to wolę Forresta Gumpa. Nie tylko dlatego, że tamtego bohatera trudno nie lubić, a tego wręcz nie da się polubić. Nie kupuję Chalamet, bo po Dylanie już nigdy nie zagra lepiej. … Czytaj dalej
Nigdy nie byłem fanem Dylana i być może przez to nie do końca rozumiem fenomen i skoncentrowanie się na właśnie tym konkretnym momencie w jego biografii. Ot ciekawy wycinek lat 60-tych w USA, ale dla … Czytaj dalej
Lady Bird to zdecydowanie nie moje kino. Jak to ktoś powiedział, zbyt „dziewczyńskie”. Jak dla mnie za bardzo oparte na zachowaniu bohatera a nie na fabule. Takie bezcelowe podglądanie ludzkiego życia mnie męczy. Choćby było … Czytaj dalej
Podobno kobiety oceniają ten film lepiej, bo mają inną wrażliwość. Dla mnie tu nie chodzi o wrażliwość, tylko o przepaść między tym co twórcy zamierzali pokazać, a co na ekranie dostaje widz. Nie widzę tu … Czytaj dalej