Gdybym miał oceniać to co lubię w filmach najbardziej, czyli scenariusz, to skończyłoby się pewnie na jakiś 4 gwiazdkach, bo ilość amerykańskiego patosu bijącego z ekranu wręcz przytłacza… i jeszcze czasem te niepotrzebne mielizny…
Ale nie oto tu chyba chodziło. Pierwsza „scena” wbiła mnie w fotel… chyba z 25 minut natarcia na plażę Omaha. Genialnie zrealizowane, pod każdym względem. Techniczna perfekcja, dźwięk, obraz, dynamika scen. Z chęcią obejrzę jeszcze raz, ale nie cały, tylko ten początek… bo przecież od razu było wiadomo, że na końcu zasalutuje nad grobem – banał.

Szeregowiec Ryan /Saving Private Ryan/
reżyseria: Steven Spielberg
scenariusz: Robert Rodat
obsada: Tom Hanks, Adam Goldberg, Tom Sizemore
zdjęcia: Janusz Kamiński
muzyka: John Williams
montaż: Michael Kahn
produkcja: USA
rok: 1998





Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.