Jeśli nie możesz patrzeć na rozrywane ciała, masakrowane zwłoki, ludzi bez kończyn, wnętrzności latające we wszystkich kierunkach i podobne obrazy – to nie oglądaj tego filmu. Owszem, to nie wszystko co „Przełęcz ocalonych” ma do zaoferowania, ale takie sceny mogą najbardziej pozostać w pamięci po seansie.
W tle tej wojennej masakry jest żołnierz, który nie chce zabijać tylko ratować innych i robi to z wyjątkową zaciekłością i szczęściem. Piękna i niewiarygodna historia prawdziwego bohatera wojennego. Taka idealna na amerykański, patetyczny film. Ale na szczęście tego patosu nie ma tu zbyt wiele (może poza jedną sceną).
Jak dla mnie jest tylko problem z logiką ukazanej historii, ale pewnie nie dało się tego inaczej dobrze pokazać by oddać bohaterskość czynów i zachować filmową konwencję
6 nominacji do Oscara. I choć nie widziałem jeszcze innych filmów z aktorami nominowanymi za najlepszą pierwszoplanową rolę męską, to nie obrażę się gdy nagrodę zgarnie Andrew Garfield.

Przełęcz ocalonych /Hacksaw Ridge/
reżyseria: Mel Gibson
scenariusz: Robert Schenkkan, Andrew Knight
obsada: Andrew Garfield, Sam Worthington, Teresa Palmer, Hugo Weaving, Luke Bracey
zdjęcia: Simon Duggan
montaż: John Gilbert
muzyka: Rupert Gregson-Williams
produkcja: Australia, USA
rok: 2016





Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.