Kino francuski zdecydowanie nie trafia w moje filmowe gusta. To całe artystyczne zadęcie, bagatelizowanie znaczenia fabuły i bandażowanie jej pseudosymbolicznymi znaczeniami i nadmuchanymi uczuciami.
Lubię, gdy rzeczy wynikają z siebie, gdy się jakoś łączą jak puzzle, nawet luźno nie wgryzając się w siebie, ale jednak łączą… Tu wszystko jest rozlazłe i niezwiązane. To nie na moją wrażliwość.

Mąż fryzjerki /Le Mari de la coiffeuse/
reżyseria: Patrice Leconte
scenariusz: Patrice Leconte, Claude Klotz
obsada: Jean Rochefort, Anna Galiena
zdjęcia: Eduardo Serra
muzyka: Michael Nyman
montaż: Joëlle Hache
produkcja: Francja
rok: 1990





Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.