Trzeba zacząć od tego, że nie jestem wielbicielem musicali, ale jestem w stanie je tolerować. W La La Land jest jednak wszystko to czego w musicalach nie jestem w stanie znieść. Od fatalnej, infantylnej scenografii, przez słabe aktorstwo, po absolutny bezsens fabuły. Badziewne przyciemnianie światła w scenach śpiewanych, kiczowate fioletowe niebo we wszystkich wieczornych scenach, choreografia jak w musicalach sprzed 30 lat.
Absolutnie nie jestem w stanie zrozumieć przyznania tylu Złotych Globów temu filmowi!
Najlepszy scenariusz? Serio? Tu nie ma scenariusza!
Ryan Gosling najlepszym aktorem? Jego warsztat aktorski jest strasznie ubogi i schematyczny. Mogło to pasować do Drive, ale nie do filmu o uczuciu!
Emma Stone najlepszą aktorką? Może, ale to znaczy, że poprzeczka nie jest wysoko zawieszona.
Ten film tak bardzo mnie zszokował na niekorzyść, że jeszcze długo będę myślał o tym jakim cudem stał się tak popularny.
Rozczarowanie roku, a dopiero styczeń.

La La Land
reżyseria i scenariusz: Damien Chazelle
obsada: Ryan Gosling, Emma Stone, John Legend, J.K. Simmons
zdjęcia: Linus Sandgren
montaż: Tom Cross
muzyka: Justin Hurwitz
produkcja: USA
rok: 2016





Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.