Kolejny film z cyklu:„dawno widziane, ale nie opisane”. Tym razem jednak Sacha Baron Cohen nie przypadł mi tak do gustu jak choćby w „Dyktatorze„. Niby żarty ohydne, może nawet jeszcze bardziej niż poprzednio, ale to jakoś nie to. Może o dziwo zabrakło fabuły.
Niby „Borat” też był zlepkiem scen, ale mimo że brzmi to absurdalnie, miał więcej sensu niż Brüno.

Brüno
reżyseria: Larry Charles
scenariusz: Anthony Hines, Dan Mazer
obsada: Sacha Baron Cohen, Gustaf Hammarsten, Clifford Bañagale
zdjęcia: Wolfgang Held, Anthony Hardwick
montaż: Eric Kissack, James Thomas, Scott M. Davids
muzyka: Erran Baron Cohen
produkcja: USA
rok: 2009





Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.