Hostel, część II
Z poprzedniego Hostelu zapamiętałem jedną scenę. Z tego nie zapamiętam nic. Rozkręca się zbyt wolno, wszystko jest przewidywalne, a to co nieprzewidywalne, absolutnie absurdalne. I nawet mniej golizny niż w pierwszej części… ehhh… Hostel, część … Czytaj dalej
