Hostel, część II

Z poprzedniego Hostelu zapamiętałem jedną scenę. Z tego nie zapamiętam nic. Rozkręca się zbyt wolno, wszystko jest przewidywalne, a to co nieprzewidywalne, absolutnie absurdalne. I nawet mniej golizny niż w pierwszej części… ehhh… Hostel, część … Czytaj dalej

Bękarty wojny

Z jednej strony, wszystko co mogło mnie w tym filmie zaskoczyć pozytywnie, to zaskoczyło. Z drugiej pozostał jakiś, tradycyjny przy filmach Tarantino, niesmak, że to jaja. Jak zwykle fabuła niby poważna, wszystko na serio, a … Czytaj dalej

Hostel

Hostel

Nie będę ukrywał, że sam nie wiem po co ostatnio oglądam same filmy tego typu. Może to ta jesienna pogoda za oknem tak na mnie wpłynęła. Nie będę też ukrywał, że nie dałem obejrzeć tego … Czytaj dalej