Sierota
Przypomniało mi film „Joshua”, ale było bez porównania lepsze. Trzymało w napięciu i było dynamiczne. Samo „rozwiązanie” zagadki trochę naciągane, ale ciekawe. Zawiodła mnie końcówka fabuły, bo jakoś polubiłem Ester i mi szkoda się jej … Czytaj dalej
