Wiewiór wreszcie powrócił! No nie tylko on, bo jest także mamut, leniwiec, tygrys i kilka nowych postaci. Jednak o ile pierwsza Epoka lodowcowa była dla mnie czymś rewelacyjnym, to ta jest zaledwie zwykłą kontynuacją. Jedynie walka Wiewióra z żołędziem nadal była tak samo śmieszna, zwłaszcza gdy wreszcie trafił on do żołędziowego raju. Sid mimo swojej fajtłapowatości jakoś przestał mnie tak bawić. Na szczęście zostało to zrekompensowane przez postać olbrzymiej samicy oposa, która wprowadziła trochę życia w stosunkowo nudne, nowe przygody trójki bohaterów. Przynajmniej zakończenie było mniej ckliwe niż poprzednio.
Jak dla mnie kolejna część, jeśli oczywiście powstanie, może opowiadać tylko i wyłącznie o dalszych perypetiach Wiewióra.
Epoka lodowcowa 2: Odwilż /Ice Age 2: The Meltdown/
reżyseria: Carlos Saldanha scenariusz: Jon Vitti dubbing : Ray Romano, John Leguizamo, Denis Leary dubbing polski: Wojciech Malajkat, Cezary Pazura, Piotr Fronczewski produkcja: USA rok: 2006